Bővebb ismertető
Sq miasta, które poznaje siç i zna, nigdy ich nie odwiedzaj^c. Ich obraz przyblizaj^ poeta i historyk, pisarz, muzyk i malarz. Mcchanizm rzeczy bywa prosty — oto po Newskim Prospekcie oprowadza nas Gogol, Paryz ze szczytu Montmartre ogl^da siç oczami Rastignaka a sam Montmartre poprzez pamiçc Utrilla, na Picadilly Circus przewodnikiem bywa Sam Weller.
Wiek dwudziesty sw^-mi technikami kina i telewizji upowszechnil ten proces. Ziemia ulegla wielkiemu zmniejszeniu i mozna dzis byc bywalcem swiata nie ruszaj^c siç z domu. Ale nadal s^ miejsca, ulice, wzgórza i przeswity szczególnie uprzywilejowane, s^ miasla, które staj^ siç na swój sposób rodzinne z wieikich nawet odleglosci.
Rangç tç nadaj^ im ich zyciorysy. Zyciorysy pisane przez historie narodów i kultur. Wprawdzie kazde z micjsc ludzkiego zycia i dzialania jest s'wiadect-wem historii, ale niektóre z nich uzyskujcj. szczególn^ wyrazistos'c. W ich pejzazu, rzezbie, architekturze, mozna odczytac nieustanny rytm zbiorowego istnienia — tak, jak wiek tysi^cletnich drzew odczytuje siç ze slojów pnia.
S^ to miasta-syntezy, miasta-s'wiadectwa. Ich zyciorysy i pejzaze bogaciej niz inne swiadcz^ o tworzqcych je pokoleniach i epokach. I to jest chyba warunek podstawowy: jawna, trwala zbieznos'c losów miasta z losami calej narodowej egzystencji.
W Polsce — kiedy mowa o takich miastach — mysli siç przede wszystkim o Krakowie. Argumentem giównym bçdzie w tym wypadku historia tysi^c-lecia. Argumentem rozstrzygajqcym staje siç historia wspólczesna.