Bővebb ismertető
W kwietniu 1954 r. postanowilam zobaczyc odbudowujcjcy sie Lublin.W sniezno-deszczowy, przedwiosenny dzien poszíam pieszo ze stacji do miasta. Srodkiem jezdni wali skiebiony polok ludzi, wozów, samochodów, na chodnikach stosy cegiei, belek, rur instalacyjnych. Cala ulica w okratowaniu zelaznych rusz-towan. Cale miasto w ruchu, pospiechu, w rwacym nurcie pracy. Nie poznaje spokojnego, zrównowazonego, statecznego Lublina. Niewiarygodne a jednak prawda. Uswiadamiam sobie na nowo: to przeciez tu w Lublinie dzíesi^c lat temu Polski Komitet. Wyzwolenia Narodowego powolany w Chel-mie przez Krajowq Rade Narodow^ rozpoczat swoja dzia-lalnosc. To wlasnie w Lublinie uczcimy w tym roku 10 rocz-nicQ Wyzwolenia. Na to áwieto przygotowuje sie z radoácicj, choc w trudzie cale lubelskie spoleczenstwo, by nadac swemu miastu odswi^tnq szate.Lublin rozbudowuje sie staje sie socjalistycznym miastem.Od dwudziestu kilku lat znam Lublin i na przestrzeni tego czasu czesto go odwiedzalam, przebywajac tu niejednokrotnie