Bővebb ismertető
Karel van Manderw koncu XVI wiekuopisuje w swym zbiorze biograficz-nym, z jakim ogromnym zainteresowaniem publicznosci spotyka si^ slawny oftarz van Eycka z katedry w Gandawie w te rzadkie swi^teczne dni, kiedy kazdy moze go obejrzec. „Tlum byl wtedy tak duzy, iz 2 ledwoscici udawalo si^ do niego dotrzec; kaplica, gdzie si^ znajdowal, byla caly dzien peina ludzi. Mozna tu bylo zobaczyc starych i mlodych malarzy i milosników sztuki, którzy otaczalí obraz tak. jak latem spragnio-ne slodyczy pszczoly unosz^ si^, brz^czqc, nad koszem petnym fig i winnego grena "
Dzisiaj mozna by zobaczyc podobny widok nie tylko przed Oltarzem Gandawskim, lecz w mniejszym lub wi^kszym stopniu przed kazdym dzielem van Eycka. Wczesni malarzfe niderlandzcy na ogól cieszq si^ popularnosciq wsród szerokiej publicznosci. Nikt nie ma zwyczaju mówic o nich czegos niepochiebnego, nawet zwolennicy skrajnie nowoczesnych kierunków w sztuce nie twierdzg, ze to nudni nasladowcy rzeczywistosci. Pomysimy tylko, ile zlego mozna usíyszec chociazby o trzech wybitnych przedstawicielach trzech stylów: Rafaelu, Rubensie i Davidzie! Oczywis-cie nie sq to wypowiedzi historyków sztuki, a raczej nie liczqcych si^ z nimi zadziornych malarzy - którzy po prostu dostosowujíj dawnych twórców do wlasnych pogl^dów - lub tez mlodych ludzi szczyc^cych siq niezalez-nosciq duchowq. Natomiast Jana van Eycka nikt nie ma zwyczaju lekcewazyc i juz chociazby ten fakt godzien jest uwagi. Czy zatem chodzi o to, ze wiqkszosc ludzi, odzegnujqc s'i^ od sztuki niefiguratywnej, uwaza go za „prawdziwego", godnego szacunku i powazania orqdownika sztuki traktuj^cej widzialn^ rzeczywistosc z odpowiednim szacunkiem? Wtedy jednak zwolennicy sztuki nowoczesnej mogliby wlasnie atakowac artystq, nazywac go nudnym naturalista. A moze nasza technicystyczna epoka skiada hold malarzowi. który zawsze wszystko w zakresie mistrzostwa pqdzla robil w sposób doskonafy? Pod tym jednak wzgl^dem zarzuty moglyby ominqc równiez akademickich twórców ubieglego stulecia; o ile jednak mniej przyciqgajq nas ich dziela!
To niezwykle. jak bardzo zmienil si^ swiat w ci^gu ostatnich dwustu lat! W 1781 roku z uwazanego dzis za szczytowe osiqgnitície van Eycka Oltarza Gandawskiego usuni<íto dwie tablice. Przebywajqcy bowiem w Gandawie Józef II uznal nagie postacie Adama i Ewy za nieprzystojne día takiego miejsca jak kosciól i uwlaczajqce skromnosci. Nie byla to kwestia estetyki, pewne jest jednak, ze nie ceniono wysoko równiez wartosci artystycznej obrazów, w przeciwnym bowiem razie odwolano by síq do tego argumentu. Tym wydarzeniem rozpoczyna si^ trwajqca blisko dwa i pól wieku kalwaria ottarza. W 1794 roku zolnierze rewolucji francuskiej rozmontowaii cztery srodkowe tablice, aby wyslac je do Paryza. Mozna by jeszcze dopatrywac si^ w tym wydarzeniu szacunku día wymienionego dziela, juz mniej jednak swiadczylby o tym fakt, iz po powrocie tablic do Gandawy odl^czono skrzydla i wystawiono je na
sprzedaz. Rzeczywisie zainteresowaníe nadeszlo dopiero w czasach zapa-nowania kultu sredniowiecza, w dobié romantyzmu. Goethe juz w 1825 roku stwierdza, ze wszystko, co zdolal napisac w swym zyciu, nie przewyzsza wartosciq chocby jednego obrazu pqdzla Jana van Eycka. Wciqz wzrastajqce powszechne zainteresowanie starym malarstwem ni-derlandzkim sprawilo, iz Oltarz Gandawski stal siq jednq z najvk^zej cenionych relikwii Belgii. Najlepiej swiadczy o tym fakt, ze po pierwszej wojnie swiatowej, kiedy topostanowionowyegzekwowacodpokonanych Niemiec odszkodowania wojenne, zazqdano zwrotu znajduj^cych siq podówczas w Berlinie skrzydel ottarza. W ten sposób udalo siq w 1920 roku skompletowac caly oltarz; natomiast od roku 1934 znowu trudno bylo nazwac go „kompletnym". Skradzionawówczas tablica „Sprawiedli-wi sqdziowie" zostala zast^piona kopi^, aby chociaz w pierwszej chwili nie razil widza ten brak.
Na Oltarzu Gandawskim widnieje czterowierszowy napis, trudny do odczytania ze wzglqdu na uplyw czasu, szczególne Iqczenie liter oraz zastosowanie niezwyklych skrótów. Podane ponizej tlumaczenie tego napisu powstalo w oparciu o pracq jednego z najwybitniejszych historyków sztuki, Erwina Panofsky'ego: „Pochodzqcy zEycków malarz Hubertus, od którego nikt nie byl wiqkszy, rozpoczql to dzielo, które zakonczyl Johannes, jego brat, drugi w sztuce, na koszt Jodocusa Vyda. Tym wierszem wzywa was, abyscie spojrzeli na nie 6 maja". Z ostatniego wiersza, napisanego czerwonymi literami, mozna domyslic siq roku powstania dziela: 1432. Dia badaczy jest to wiadomosc najwazniejsza. Nawiasem mówiíjc, Jan van Eyck jest pierwszym malarzem niderlandz-kim, który podpisal wiele swych prac. Niejednokrotnie umieszczal tez datq, niestety najczqsciej na ramie, o któr^ na ogól dba siq mniej niz o sam obraz. Mimo wiqc ze liczne zródla - w pierwszym rzqdzie wykazy ksiqcia burgundzkiego - wymieniaj^ sygnatury Eycka. to jednak w sprawach podstawowych niemal calkowicie brak pewnosci. Niezbitym punktem wyjsciowym wszelkich badaií twórczosci artysty staje siq natomiast przy-toczony napis. Owymienionymw nim z ogromnym szacunkiem Hubercie, niestety, niewiele mozna powiedziec. Slawigcy go pierwszy wiersz napisu byl powodem wielu zazartych sporów; jedni wnioskowali, iz on to byl twórc^ wielkiego przelomu w sztuce, który nastqpil w tym czasie, Jan zas-„w sztuce drugi" - byl jedynie jego pomocnikiem lub uzdolnionym uczniem. Jednakze pózniejsze prace mlodszego brata wskazuj^, ze jego wlasnie nalezy uwazac za jednego z najwiqkszych geniuszów w historii malarstwa. Trudno siq dziwic, ze odezwaly siq glosy, twierdzqce wrqcz, iz Hubert byl jedynie wytworem fantazji zbyt patriotycznie nastawionych rodaków z Gandawy; postaciq legendarnq, umieszczbnq pózniej przez nich w sfalszowanym napisie. Wedlug tej wersji pózniejsi wlasciciele oltarza nie mogli zníesc swiadomosci, ze dzielo to stworzyl dia nich artysta z s^siedniego miasta, Brugii. Dlatego tez wymyslili nieistniej^cego brata.